Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Szkice węglem - streszczenie

Powieść rozpoczyna się od intrygi snutej przez wójta wsi Barania Głowa, Franciszka Buraka wraz z jego pisarzem o tendencyjnym nazwisku - Zołzikiewicz. Przebiegli mężczyźni zamierzali wpisać na listę rekrutów Rzepę, miejscowego chłopa. W ten sposób wójt uniknąłby wykupu syna, co w przeciwnym razie odbiłoby się znacznie na jego budżecie. Wkrótce też Zołzikiewicz udał się do domu chłopa, jednak zastał jedynie jego młodziutką żonę. Kobieta od razu wpadła mu w oko. Gdy dowiedział się, że jej męża nie ma, gdyż pracuje w lesie, natychmiast zaproponował, by odwiedziła go w godzinach wieczornych. Rzepowa stanowczo odmówiła. Zołzikiewicz był jednak zbyt zdeterminowany, by pozostawić kobietę w spokoju. Próbując wykorzystać sytuację rzucił się na bezbronną. Na szczęście pies obronił swoją panią, a napastliwy mężczyzna opuścił zagrodę równie szybko, jak do niej wszedł. Uciekając odgrażał się, że w ramach zemsty wyśle jej męża na służbę w wojsku. Po powrocie do domu Rzepa usłyszał od żony całą historię i postanowił udać się do Zołzikiewicza, by wręczyć mu łapówkę. Rzepowa poradziła mężowi, aby zabrał ze sobą jednego rubla. Drwal po chwili namysłu ubrał się dostojnie i wyszedł z domu. Próbował przekonać Buraka, aby skreślił jego nazwisko z listy, ten jednak wyrzucił go ze swojego domu. W kilka dni później wójt i pisarz zaprosili Rzepę na poczęstunek. Podczas uczty symulowali libację upijając jedynie biednego chłopa. Gdy ten już całkiem zatracił poczucie rzeczywistości namówili go do podpisania pewnego dokumentu. Rano okazało się, że chłop podpisał zgodę na wstąpienie do wojska, jednak było już za późno. Zbliżało się zebranie miejscowej ludności. Podczas gminnego sądu ławnicy nie wykazywali większego zainteresowania istotnymi sprawami, byli obojętni na losy wyborców. Zołzikiewicz nagminnie przekupywał ławników, aby rozstrzygali pozytywnie jedynie sprawy korzystne dla wójta. Posiedzenie sądu przerwało pojawienie się Rzepy wraz z żoną. Biedny drwal usiłował wytłumaczyć powód swojego oburzenia, jednak wójt ponownie przekupił ławników i zdecydowano o uwięzieniu Rzepy. Zrozpaczona rodzina początkowo szukała pomocy u miejscowego duchownego, jednak ten odmówił. Następnie Rzepowa zwróciła się z prośbą o pomoc do panny Jadwigi. Dziedziczka odesłała biedną kobietę do swego zamożnego i wpływowego ojca. Skorabiewski, co prawda wysłuchał jej historii, ale nie zgodził się pomóc, gdyż nie zamierzał włączać się w spór z władzami gminy. Małżeństwo ostatecznie postanowiło udać się do naczelnika. Rzepowa zdecydowała, że sama porozmawia z urzędnikiem. W podróż wybrała się ze swym maleńkim dzieckiem. Po długiej drodze wreszcie stanęła przed obliczem dostojnika. Przepełniająca ją pokora i strach sprawiły, że niemal nie mogła wydusić słowa, sprawiając tym wrażenie niespełna rozumu. Szybko wyrzucono ją z gmachu. Na domiar złego pijany przechodzień trafił kobietę w głowę kamieniem. Straciła przytomność. Ranną znalazł Hreszka i pomógł jej dotrzeć do domu. Bezradna Rzepowa zdecydowała się spędzić noc z Zołzikiewiczem. Ten wykorzystał naiwność kobiety, a nad ranem kazał jej opuścić dom. Po powrocie pijany Rzepa zabił żonę, gdy usłyszał o jej postępku. Dowiadujemy się również, że dokument podpisany przez Rzepę był fałszywy i nie miał żadnej mocy prawnej.










Komentarze

    9 + 7 =